Dzisiaj jest , 11 Marzec 2010

Wptyw otoczenia
W swoim postępowaniu człowiek w dużej mierze kieruje się ukształtowanymi w różnych okresach życia przyzwyczajeniami i nawykami. Jedne z nich są bardziej trwałe, inne mniej. Między innymi sposób żywienia i pojęcie pokarmów smacznych i niesmacznych ukształtowane jest w dużej mierze przyzwyczajeniem i nawykami. Również ilość spożywanych pokarmów poddaje się wpływom zewnętrznym. Otoczenie człowieka, tzn. najbliższa rodzina, znajomi, współtowarzysze pracy, ma duży wpływ na sposób żywienia. Dzieci są najbardziej podatne na tego rodzaju wpływy. Z normalnego, zdrowego dziecka można zrobić żarłoka i grubasa, wywierajgc na niego stałą presję i zmuszając do jedzenia ponad miarę. Nie musi zresztą być to presja czynna, tj. zmuszanie do jedzenia w imię źle pojętego dobrego wyglądu dziecka. W wielu przypadkach wystarczy przykład starszych i rodziców, jedzących dużo i tłusto, aby w dziecku wykształciło się przekonanie o potrzebie takiego właśnie spożycia.
Analizując wpływ otoczenia na tworzenie się nawyków żywieniowych wyróżnić można jak gdyby dwa okresy: w pierwszym człowiek dorosły czy też dziecko zmuszane do nadmiernego jedzenia poddaje się wprawdzie naciskowi, ale niechętnie i wbrew własnym chęciom. Są dzieci, które zmuszane do jedzenia, aby dobrze wyglądały, pomimo że wcale nie są chude, płaczą i protestują. Dorośli w tym okresie wiedzą i czują, że w zasadzie nie są głodni, ale wszyscy jedzą, to oni oczywiście też; tyle jeszcze dobrych potraw pozostało na stole, więc należy jeść, żeby się nie zmarnowało. Jest to początek otyłości, ale można się jeszcze z łatwością powstrzymać od jedzenia, gdyż człowiek nie ma jeszcze zakorzenionych nawyków nadmiernego jedzenia, co objawia się uczuciem sytości i raczej niechęci do jedzenia. Mówi się potocznie, że jadamy z musu. Jeżeli stan taki trwa dłużej, następuje utrwalenie zwyczaju jadania dużych ilości pokarmu. Wykształca się nawyk objadania się, czy też spożywania dodatkowo poza normalnymi posiłkami. Nawyki tego typu są bardzo silne. Dziecko dopomina się o jedzenie i płacze już nie dlatego, że matka wmusza w nie którąś z kolei łyżkę ziemniaków, lecz dlatego, że łyżki tej nie dostaje. Zwykle są to osobnicy z dużą nadwagą i widać wyraźnie, że coś jest z nimi nie w porządku. Dorośli z wykształconymi odruchami przejadania się w tym drugim okresie faktycznie chcą jeść dużo. Widok małej porcji pokarmu, niezależnie — czy jest to wystarczająca porcja, czy też nie ywołuje odruch niezadowolenia. Aby najeść się do syta, muszą mieć pełny nie tylko brzuch, ale pełny obraz kopiasto wypełnionych tylko lerzy w oczach. W okresie tym rezygnacja chociaż z części spożywanych porcji staje się problemem. Organizm jakby przyzwyczaja się do dużych ilości tkanki tłuszczowej i wszelkie odchudzanie jest równoznaczne z zadawaniem sobie gwałtu i głodzeniem. Jak juz wspomniano, nawyki objadania się ukształtowane pod wpływem przykładu otoczenia, są najbardziej trwałe, jeżeli dotyczą dzieci i młodych ludzi. W ich wyniku powstaje otyłość nie poddająca się żadnemu leczeniu. Ludzie tacy wprawdzie chudną w warunkach ścisłego nadzoru i wydzielania im jedzenia, ale zdani na własne siły natychmiast tyją. Są to tak zwani wieczni odchudzacze: całe życie odchudzają się, ciągle czegoś nie jedzą i co jakiś czas, bardzo dużym wysiłkiem, udaje im się zrzucić 10 czy 15 kilogramów, a pomimo to ich waga w sumie wcale nie zmniejsza się, a wręcz przeciwnie — jest coraz większa.
Wracając do określenia wpływu otoczenia, należy go rozumieć w bardzo różny i niezbyt ściśle określony sposób. Sposobów wpływania na człowieka jest bardzo dużo. Może to być łatwy dostęp do nieograniczonych ilości dobrego jedzenia, zwyczaje towarzyskich spotkań przy ciastkach czy też obfitych obiadach, zwyczaj próbowania przygotowywanych potraw, pojadanie przy pracy itd. Można zaryzykować twierdzenie, że sam fakt zamieszkiwania w miejscu, gdzie problem wyżywienia człowieka nie.stwarza specjalnych trudności, związany jest z presją, żeby dużo i dobrze jeść. Głód i otyłość ocierają się o siebie. Gdy brak jest pożywienia i panuje głód — ludzie często umierają, ale w warunkach dobrobytu natychmiast tyją. Brak jest tego pośredniego stanu. Wydaje się, że natura ludzka bazuje jeszcze na doświadczeniach zdobytych w ciągu historii gatunku: jeśli jest możliwość, należy jadać ile można, gdyż być może, iż niedługo nie będzie nic do jedzenia i przeżyją tylko ci, którzy zgromadzili największe zapasy w postaci tkanki tłuszczowej.
Biorąc dosłownie to, co napisano powyżej, można by dojść do wniosku,. że w społeczeństwach zasobnych w żywność wszyscy powinni być ludźmi otyłymi. Jak wiemy, tak nie jest, gdyż
wyraźna otyłość występuje u ok. 30—50% ludzi tych społeczeństw. I tutaj znów dochodzimy do pojęcia skłonności do otyłości. W najlepszych warunkach do tycia zawsze część ludzi pozostaje szczupła, i to będą ci, którym brak skłonności. Na czym polega brak skłonności lub też skłonność do otyłości obecnie nie wiemy, być może sprawa polega na minimum rozsądku, który nakazuje w pewnym momencie zwrócić uwagę na wagę ciała i zadecydować o rezygnacji z jednej porcji pieczywa na śniadanie i kolacji oraz wielu ciastek, a ponadto na zmuszeniu się do godzinnego spaceru zamiast przesiadywania przed telewizorem. Z praktycznego punktu widzenia nie jest istotne, czy wiemy na czym polega skłonność do otyłości, czy też nie, gdyż przestrzeganie bardzo prostych zasad, które będą jeszcze omówione, daje w rezultacie szczupłą sylwetkę niezależnie od tego, czy jesteśmy skłonni do tycia, czy też nie Gorzej, jeżeli już jesteśmy otyli; wtedy sprawa bardzo się komplikuje, gdyż zrzucić istniejącą nadwagę jest o wiele trudniej niż zapobiegać tyciu. Powracając do spraw związanych z wpływem otoczenia na powstawanie otyłości należałoby jeszcze wspomnieć, kto jest najbardziej podatny na tego rodzaju wpływy. Otóż głównie dzieci, W tym przypadku czynnikiem nacisku są zwykle kochające mamy i babcie, podsuwające małym pociechom bez przerwy coś do jedzenia niezależnie od tego, czy dziecko jest głodne, czy też nie. Obraz dziecka tłustego jako synonimu zdrowia, tkwiący w podświadomości wielu matek, dyktuje takie właśnie nierozsądne postępowanie. Na szczęście nie wszystkie dzieci poddają się takiemu naciskowi.
Kobiety w czasie ciąży i w okresie karmienia również są w niekorzystnej sytuacji. W potocznym rozumieniu powinny jeść za dwoje, co kończy się często otyłością, i to czasami taką właśnie „za dwoje". Mężczyźni poddają się w mniejszym stopniu temu, co określamy jako nacisk otoczenia, gdyż! na ogół nikt ich nie namawia do jedzenia, ale i oni dają się skusić dobrze przyrządzonym przez kochające żony potrawom w imię dobrego wyglądu.

Dieta Dieta odchudzająca Zdrowe odżywianie Zdrowa żywność

Copyright 2008 by moja-dieta.info All right reserved